Już od blisko kwartału pracujemy z wytężeniem nad ostatecznym kształtem specyfikacji technicznej naszego narzędzia do prowadzenia konsultacji społecznych online z geowizualizacją.

Na proces ten składa się wiele różnych zajęć: od zebrań i burz mózgów, przez analizę zebranych przez nas diagnoz i wyników badań oczekiwań użytkowników, mazanie markerami po tablicach, szkicowanie w notesach i długie dyskusje z konsultantami, dalej przez testowanie podobnych aplikacji, aż po techniczną syntezę w postaci przepisu na program, którą przekażemy wykonawcom. Szczerze mówiąc, jest to kawał roboty, ale warto ją wykonać, żeby rezultaty grantu EOG, z którego korzystamy stanęły spełniły nasze nadzieje i ambicje.

Złożoność, którą czasem trudno udźwignąć

To, do czego dochodzimy, zaczyna wyglądać trochę jak…

 

Jak wiemy z projektów IT, w których do tej pory uczestniczyliśmy, niezbędnym elementem procesu projektowania jest tzw. opracowanie makiety. Można je porównać do rysunku wykonanego na piasku przed meczem piłki nożnej w podstawówce, albo do drewnianego modelu samolotu, który testuje się w tunelach aerodynamicznych. Krótko mówiąc, jest to dalekie od rzeczywistości, ale pozawala nam sprawdzić, czy wszyscy mówimy o tym samym i czy w ogóle nasze plany są wykonalne. W tworzeniu produktów i usług IT, makieta pozwala przymierzyć się do bardzo ważnego zagadnienia – zaprojektowania doświadczenia użytkownika (zwanego w żargonie branżowym UX), sposobu, w jaki będzie korzystał z aplikacji, aby dawała ona maksimum funkcjonalności przy minimum wysiłku osoby, która korzysta z narzędzia.

Oprogramowanie z sensem

Do opracowania makiet UX (skrótowiec od ang. user experience) stworzono wiele narzędzi, i co zapewne trapi niejedną organizację społeczną, większość z nich jest płatna. Na szczęście udało nam się znaleźć dostawcę, który pomyślał o NGO i oferuje im bezpłatne użytkowanie swojej aplikacji w formie grantów technologicznych. Idea grantu technologicznego sprowadza się do tego, że dostawca sprzętu lub oprogramowania udostępnia organizacjom społecznym swoje zasoby w pełnej lub nieco ograniczonej ofercie po symbolicznych cenach lub zupełnie za darmo. Więcej o tej koncepcji można przeczytać na stronach fundacji Techsoup, z której dotacji technologicznych w ramach programu technologie.org.pl korzystaliśmy już, wyposażając naszą organizację w sprzęt komputerowy i oprogramowanie od dostawców takich jak Adobe czy Microsoft.

Nasz sposób na UX

Narzędzie, z którego korzystamy nazywa się Balsamiq i pozwala nam rysować makietę naszej aplikacji tak, jakbyśmy rysowali po szkolnej tablicy. Poniżej prezentujemy kilka screenshotów z naszego „stołu kreślarskiego” w Balsamiq. Bez wątpienia ta aplikacja pomogła nam znacznie przyspieszyć prace projektowe i nadać kształt złożonym koncepcjom, które opracowaliśmy w zespole i z udziałem naszych konsultantów, partnerów oraz wolontariuszy. Na pewno bardzo zaawansowani użytkownicy, projektanci UX wskazaliby ograniczenia Balsamiq, ale my polecamy ten program z pełnym przekonaniem!

Screeny z naszych prac nad makietą UX