Jednym z podstawowych problemów futurologii i foresightu pozostaje pytanie o naturę przyszłości. Czy analizując trendy, próbujemy odkryć scenariusz już zapisany w strukturze świata? Czy raczej badamy zestaw możliwości, z których dopiero wyłoni się konkretny kierunek rozwoju? Od odpowiedzi na to pytanie zależy sposób prowadzenia analiz strategicznych. I choć współczesny foresight korzysta z Big Data, modeli predykcyjnych i symulacji, jego najciekawsze problemy nadal mają charakter filozoficzny. Pod tym względem zaskakująco aktualny pozostaje William James (1842–1910). Jego pragmatyzm, pluralizm i radykalny empiryzm dobrze opisują rzeczywistość, w której niepewność nie jest błędem systemu, a jego trwałą cechą.
Świat nie jest gotowym projektem
William James sprzeciwiał się przekonaniu, że rzeczywistość stanowi jedną, uporządkowaną i zamkniętą całość. W takim modelu przyszłość istnieje już wcześniej — pozostaje jedynie kwestią jej odkrycia. To myślenie nadal mocno wpływa na sposób, w jaki mówi się o technologii Jameczy historii. Często zakłada się, że rozwój społeczny ma własną logikę i nieuchronnie zmierza w określonym kierunku.
James uważał inaczej. Świat nie jest ukończony. Jest procesem, w którym wiele elementów pozostaje otwartych, a wynik zależy od relacji, decyzji i przypadku. Dla foresightu ma to konkretne konsekwencje. Wielość scenariuszy nie wynika wyłącznie z niedoskonałości danych czy modeli. Wynika z tego, że przyszłość rzeczywiście może potoczyć się na różne sposoby. Scenariusze alternatywne nie są więc zabezpieczeniem na wypadek błędnej prognozy, lecz próbą opisania realnej otwartości systemu.
Melioryzm zamiast utopii i katastrofizmu
Debata o przyszłości zwykle wpada w jeden z dwóch schematów. Albo technologia ma rozwiązać większość problemów, albo zmierzamy ku kryzysowi, którego nie da się zatrzymać. James nie ufał żadnej z tych postaw. Optymizm łatwo prowadzi do bierności. Jeśli postęp jest gwarantowany, nie trzeba podejmować szczególnego wysiłku. Pesymizm działa odwrotnie — skoro wszystko skończy się źle, działanie wydaje się bezcelowe.
Dlatego James proponował melioryzm: przekonanie, że świat może zostać poprawiony, ale nie stanie się to automatycznie. To podejście dobrze pasuje do współczesnego myślenia strategicznego. Prognozy i megatrendy nie są wyrokami. Pokazują raczej obszary, w których decyzje polityczne, gospodarcze lub technologiczne mogą zmienić kierunek wydarzeń. Lepsza przyszłość wymaga działania, korekt i ciągłego dostosowywania się do zmieniających warunków.
Pragmatyzm i problem prawdy
Pragmatyzm Jamesa często upraszcza się do hasła: „prawdziwe jest to, co działa”. Problem w tym, że brzmi to jak zachęta do intelektualnego oportunizmu. Jamesowi chodziło o coś bardziej precyzyjnego. Prawdziwa idea to taka, która pozwala skutecznie orientować się w rzeczywistości, porządkować doświadczenie i podejmować trafniejsze działania. W przypadku foresightu ma to duże znaczenie. Nie da się dziś jednoznacznie zweryfikować scenariuszy dotyczących roku 2050. Można jednak ocenić, czy pomagają lepiej reagować na ryzyko, identyfikować słabe sygnały i podejmować rozsądniejsze decyzje.
Dobry scenariusz nie musi sprawdzić się w każdym szczególe. Powinien natomiast zwiększać zdolność adaptacji.
W tym sensie foresight przypomina budowanie narzędzi orientacji w sytuacji, w której część zmiennych pozostaje nieznana.
Innowacja wymaga dwóch różnych kompetencji
James sporo pisał również o procesie podejmowania decyzji. W jego ujęciu twórczość i działanie składają się z dwóch etapów. Najpierw pojawia się generowanie możliwości: nowych pomysłów, hipotez, wariantów działania. Ten etap wymaga swobody myślenia i dopuszczenia rozwiązań, które początkowo mogą wydawać się mało prawdopodobne. Dopiero później następuje selekcja — sprawdzanie, co jest wykonalne, użyteczne i zgodne z dostępnymi zasobami. To dobrze opisuje współczesne procesy innowacyjne. Organizacje, które potrafią wyłącznie analizować, zwykle kończą na ostrożnej optymalizacji istniejących modeli. Z kolei same kreatywne pomysły, bez etapu selekcji i wdrożenia, szybko zamieniają się w prezentacje strategiczne bez większego znaczenia. Myślenie o przyszłości wymaga więc jednocześnie wyobraźni i dyscypliny analitycznej.
Rzeczywistość składa się z relacji
W radykalnym empiryzmie James podkreślał jeszcze jedną rzecz: relacje między zjawiskami są równie istotne jak same zjawiska. To ważne także dziś. Technologie, zmiany demograficzne czy kryzysy gospodarcze nie działają osobno. Każdy z tych procesów wpływa na inne elementy systemu i sam pozostaje pod ich wpływem.
Dlatego analiza trendów nie może ograniczać się do katalogowania innowacji czy prostego przedłużania wykresów. Znacznie ważniejsze staje się badanie zależności, sprzężeń zwrotnych i efektów ubocznych. W praktyce właśnie stąd bierze się znaczenie myślenia systemowego oraz metod takich jak cross-impact analysis.
Filozofia dla epoki niepewności
Filozofia Jamesa pozostaje użyteczna nie dlatego, że przewidział współczesność, lecz dlatego, że stworzył sposób myślenia dobrze radzący sobie z niepewnością. Pluralizm przypomina, że przyszłość nie jest jedną linią rozwoju. Melioryzm — że kierunek zmian zależy od działania. Pragmatyzm — że wartość idei widać dopiero w praktyce. Radykalny empiryzm — że rzeczywistość trzeba analizować jako sieć powiązań. To podejście dobrze pasuje do świata, w którym coraz trudniej oddzielić prognozowanie od aktywnego wpływania na przebieg wydarzeń.
