Najbardziej widoczna w mediach polaryzacja polityczna jest tylko częścią szerszego zjawiska, które ma związek przede wszystkim ze strukturą społeczną oraz gospodarką.

  • Różnice społeczne stają się nierównościami, gdy tworzą się hierarchie, a cechy społeczne przestają być neutralnymi charakterystykami jednostek.
  • Sednem znaczenia nierówności oraz polaryzacji są dalekosiężne społeczne, polityczne oraz gospodarcze konsekwencje tych zjawisk. Przekładają się negatywnie na potencjał rozwojowy państwa – wysoka spójność społeczna gwarantuje zaś stabilność systemu.
  • Od tego, czy zaczniemy już dziś projektować nowe polityki, które pozwolą wykorzystać dobrodziejstwa robotyki i automatyzacji dla zmniejszenia różnic społecznych zależy, czy ten megatrend uda się wyhamować.
  • Polaryzacja sprzyja tworzeniu zamkniętych grup, które w relacjach między sobą charakteryzują się tzw. negatywnym kapitałem społecznym, a to przekłada się na zmniejszenie efektywności gospodarowania.

NIERÓWNOŚCI, POLARYZACJA I SPÓJNOŚĆ SPOŁECZNA – GARŚĆ DEFINICJI

Polaryzacja społeczna to proces głębokiego rozwarstwiania się społeczeństwa w taki sposób, iż tworzą się dwa wyraźnie odrębne, przeciwstawne bieguny społeczne.

Polaryzacja polityczna to wynik cynicznej gry – ważne jest coś innego

W dzisiejszych burzliwych społecznie czasach, w wyniku działania mediów, z polaryzacją kojarzy się głównie sfera polityki. Któż z nas bowiem nie widział, choćby na ekranie, kłótni zwolenników czy reprezentantów różnych partii, w radykalny sposób zaangażowanych po różnych stronach politycznego sporu. Pojęcie polaryzacji robi zawrotną karierę w publicystyce i wdziera się do mediów społecznościowych. A jednak – powyższe skojarzenie (polaryzacja polityczna) jest tylko częścią szerszego zjawiska, które ma związek przede wszystkim ze strukturą społeczną oraz gospodarką.

Gdy różnice społeczne stają się nierównościami…

Społeczeństwa są zróżnicowane, a podziały przebiegają różnorako i różna jest ich trwałość. Podstawowe różnice społeczne wynikają z płci, wieku, miejsca i roli w podziale pracy, wykonywanego zawodu, poziomu wykształcenia, statusu materialnego oraz stylu życia. Niejednokrotnie wynikają także z pochodzenia, koloru skóry czy grupy etnicznej. Odpowiednio do tych podziałów wyodrębniają się rozmaite kategorie społeczne, grupy, warstwy i klasy. Różnice społeczne stają się nierównościami, gdy tworzą się hierarchie, a cechy społeczne przestają być neutralnymi charakterystykami jednostek, stając się wymiarami społecznego rankingu. Konsekwencją nierówności jest odpowiednio większy lub mniejszy dostęp jednostki do ważnych pozycji, dóbr czy usług.

polaryzacja pogarsza spójność społeczną

Spójność społeczna cierpi na rozwoju polaryzacji.

Polaryzacja następuje, gdy różnice między wyodrębnionymi wedle określonego kryterium grupami pogłębiają się, a stany pośrednie bądź liczebność grup „pomiędzy” stają się nieznaczące.

Nierówności i polaryzacja społeczna mają poważne konsekwencje dla stabilności

Sednem znaczenia nierówności oraz polaryzacji są dalekosiężne społeczne, polityczne oraz gospodarcze konsekwencje tych zjawisk. Istotny jest także wpływ sztywnych i utrwalonych podziałów na kondycję społeczeństwa, która przekłada się na potencjał rozwojowy.

Wysoka spójność społeczna gwarantuje stabilność systemu. Rozumiałabym ją szeroko – nie tylko jako możliwie niewielkie ubóstwo i ograniczone wykluczenie społeczne, lecz także jako aktywizowanie jak największej liczby obywateli oraz włączanie ich do systemu (w tym życia gospodarczego i politycznego), poprzez niwelowanie napięć na tle nierówności i ewentualnej polaryzacji. Co przekładałoby się na budowanie wspólnoty w społeczeństwie oraz harmonijnego rozwoju.

OPIS I ZNACZENIE MEGATRENDU

W ostatnich dekadach postęp gospodarczy w krajach rozwijających się sprawił, że istotnie zmalała skala globalnego ubóstwa.

Podczas, gdy w roku 1990 blisko 36 procent populacji świata (około 1,85 miliarda osób) żyło za mniej niż 1,90 dolara dziennie, w 2015 roku było to już 10 procent (około 0,74 miliarda osób) – obecnie szacuje się, że liczba ta wynosi 8 procent populacji świata. Likwidacja skrajnego ubóstwa przyczynia się do spadku relatywnych nierówności dochodowych w skali globalnej.

„Żyje nam się coraz lepiej” – co nie znaczy: „każdemu po równo”

mobilność pionowa przedsiębiorczość

Przedsiębiorczość była tradycyjnie środkiem do awansu społecznego. Jednak stare wzorce tracą aktualność i nie są w stanie zrekompensować polaryzacji społecznej.

Współczynnik Giniego to wskaźnik nierówności społecznej, stosowany do liczbowego wyrażania nierównomiernego rozkładu dóbr, zwłaszcza dochodu. Przyjmuje on wartości z przedziału od 0 do 100 – im wyższy wynik, tym większe nierówności w rozkładzie dochodu.

Dla świata współczynnik Giniego zmalał z ponad 0,7 w 1990 roku do 0,63 dwadzieścia lat później. Od połowy lat 70. XX wieku nierówności dochodowe rosły jednak w wymiarze lokalnym w wielu gospodarkach rozwiniętych. W USA współczynnik Giniego wzrósł z 0,381 w 1972 roku do 0,411 w roku 2016. W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii zwiększył się z 0,265 do 0,315. Rosły też globalne nierówności dochodowe w ujęciu absolutnym oraz nierówności majątkowe. Według danych Oxfamu, na początku 2019 roku 26 najbogatszych ludzi świata posiadało majątek odpowiadający wartością majątkowi biedniejszej połowy ludzkości.

Konsekwencje

Nierówności majątkowe, niezależnie od skutków ubóstwa, rodzą szereg negatywnych następstw społecznych. Badania wskazują, że sprzyjają one trwałej dyskryminacji grup relatywnie mniej zamożnych i wzrostowi napięć społecznych na tym tle. Dzieje się tak, w szczególności jeśli na nierówności nakładają się stereotypy i podziały społeczne – na przykład etniczne czy kulturowe.

Rosnące nierówności to także malejąca mobilność społeczna, mniejsze szanse edukacyjne osób mniej zamożnych i negatywne konsekwencje dla zdrowia fizycznego i psychicznego obywateli. W krajach o większych nierównościach obserwuje się także wyższe współczynniki przestępczości. Polaryzacja społeczna przekłada się ponadto na zmniejszenie poczucia współodpowiedzialności za państwo oraz zanik społeczeństwa obywatelskiego w imię walki ścierających się grup interesów. Wszystkie te zjawiska są negatywne same w sobie, ale niestety nierówności majątkowe przekładają się również na inne formy polaryzacji.

Tworzy to podatny grunt dla ruchów skrajnie populistycznych, a w krańcowych przypadkach rodzi potencjał terrorystyczny i rewolucyjny. Dlatego wraz z dalszym wzrostem nierówności majątkowych spodziewane jest nasilanie się niepokojów społecznych oraz fal migracji.

POLSKA WOBEC MEGATRENDU

Współczynniki nierówności dochodowych w Polsce w porównaniu do innych krajów rozwiniętych kształtują się przeciętnie. W 2016 roku indeks Giniego dla Polski wyniósł 0,313 – co lokowało nas na dwunastej pozycji w UE.

Co jednak szczególnie ważne w przypadku Polski, to fakt, że nierówności gwałtownie rosły w okresie transformacji ustrojowej. W okresie 1989–1995 współczynnik Giniego wzrósł z poziomu 0,275 do 0,358. Wzrost ten, uznany za społeczny koszt transformacji, przełożył się na rosnące napięcia społeczne w kraju, które obserwowane są do dzisiaj. W okresie 2015–2018 ten sam wskaźnik spadł z 0,306 do 0,278. Warto pamiętać, że współczynnik Giniego jest tylko jedną z miar nierówności. Z badań wynika również, że 40 procent całkowitego dochodu narodowego znajduje się w rękach 10 procent najlepiej zarabiających Polaków.

Polski model państwa dobrobytu

Pozytywny wpływ na niwelowanie nierówności dochodowych w Polsce może mieć program Rodzina 500+. Ponieważ jednak celem programu nie jest ograniczanie dysproporcji dochodowych, jego oddziaływanie jest nieoptymalne. Sprzyja zmniejszaniu ubóstwa w rodzinach z dziećmi – jednocześnie jednak, zwiększa relatywny poziom biedy wśród gospodarstw jednoosobowych i par bez dzieci, które nie otrzymują świadczenia. Ponieważ środki przyznawane są także rodzinom o wysokich i bardzo wysokich dochodach, nie niweluje on także nierówności w sposób ekonomicznie efektywny.

W kolejnych dekadach konieczne będzie rozważenie możliwości wprowadzenia programów społecznych nakierowanych bezpośrednio na niwelowanie nierówności. W tym zwłaszcza w grupie, która będzie najmocniej zagrożona skrajnym ubóstwem – tj. wśród samotnych osób starszych.

MOŻLIWE ZMIANY TRENDU

Nawet megatrendy nie są absolutnie zdeterminowane i mogą podlegać zmianom. O to, co może przyspieszyć lub wyhamować rosnącą polaryzację społeczną, zapytaliśmy znanych polskich foresighterów: Zofię Bednarczyk i Macieja Jagaciaka. Zofia Bednarczyk jest ekonomistką, kierowniczką ds. badań w firmie 4CF. Maciej Jagaciak jest inżynierem automatyki i robotyki, członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Studiów nad Przyszłością i również pracuje w 4CF.

Czy rozwiązania takie jak bezwarunkowy dochód podstawowy mogą pozytywnie wpłynąć na niwelowanie nierówności społecznych? Odpowiada Zofia Bednarczyk:

Ponieważ UBI nie został jeszcze wprowadzony w żadnym państwie świata, jego potencjalny wpływ na poziom nierówności jest kwestią dyskusyjną. Z natury rzeczy jest to narzędzie pozwalające eliminować skrajne ubóstwo, które w sposób najbardziej drastyczny unaocznia dysproporcje ekonomiczne w społeczeństwie (chociaż nie jest ich wyznacznikiem). Nieliczne testy UBI, w tym m.in. niedawny eksperyment przeprowadzony w Finlandii,  potwierdziły również, że istotnie zmniejsza on poziom odczuwanego stresu oraz sprzyja poprawie zdrowia psychicznego i fizycznego. Daje to silne przesłanki by sądzić, że dochód gwarantowany ograniczać będzie negatywne skutki długotrwałego bezrobocia, takie jak wyuczona bezradność, które skutecznie utrudniają osobom bezrobotnym powrót na rynek pracy zmniejszając mobilność społeczną.

Przeciwnicy UBI podnoszą jednak, że jego wprowadzenie eliminując przymus finansowy może zniechęcać ludzi do podejmowania jakiejkolwiek pracy. Chociaż w przypadku niektórych osób może okazać się to prawdą, dla innych brak tego przymusu oznaczać będzie możliwość podjęcia pracy z innych, pozafinansowych przesłanek. Motywacje pracowników, takie jak np. chęć stworzenia satysfakcjonującego produktu, czy pomocy innym sprzyjać będą poprawie jakości oferty rynkowej przy jednoczesnym spadku cen. Zniesienie przymusu finansowego pracy zwiększać może także potencjał rozwoju organizacji pozarządowych oraz spółdzielczości. Obecnie, aby działać aktywnie w NGOsach czy angażować się w spółdzielczość, trzeba być osobą względnie zamożną, ponieważ zarobki w tych sektorach są tak niskie, że nie zawsze pozwalają na samodzielne utrzymanie się. Zjawiska te sprzyjać powinny zmniejszaniu nierówności społecznych.

Wprowadzenie UBI może też okazać się niezbędnym działaniem wyprzedzającym potencjalny gwałtowny wzrost nierówności społecznych spowodowany postępującą automatyzacją pracy. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego pozwoli rozłożyć bardziej równomiernie korzyści ekonomiczne związane z tym zjawiskiem.

Jaki wpływ na polaryzację społeczną może mieć gwałtownie postępująca automatyzacja pracy? Jakie działania muszą zostać podjęte? Odpowiada Maciej Jagaciak:

Częstym błędem w myśleniu o przyszłości jest założenie, że wyłącznie jeden wątek złożonej rzeczywistości ulega zmianie. Tymczasem każda akcja wywołuje reakcję – tym mocniejszą, im działanie bliższe jest podstaw otaczającego świata. Automatyzacja pracy jest potencjalnym katalizatorem ogromnych przemian. Wywiera bezpośredni wpływ na zjawiska leżące u podstaw praw ekonomicznych, a tym samym na cały wachlarz relacji społecznych. Taka sytuacja musi prędzej czy później spotkać się z reakcją polityczną. Od tego jaka będzie i jak wcześnie zostanie podjęta zależy czy gwałtowna automatyzacja przyniesie pełną ofiar rewolucję nowych proletariuszy, czy może pchnie całą ludzkość na drogę ku techno-utopii rodem z kreskówki „Jetsonowie”, gdzie dzień pracy trwa dwie godziny, a każda rodzina posiada własną robotyczną służącą.

Czy polaryzacja społeczna, rozumiana nie tylko jako nierówności ekonomiczne, może wpłynąć negatywnie na innowacyjność polskiego społeczeństwa, gospodarkę oraz bezpieczeństwo kraju? Odpowiada Zofia Bednarczyk:

Polaryzacja społeczna sprzyja tworzeniu zamkniętych grup, które w relacjach między sobą charakteryzują się tzw. negatywnym kapitałem społecznym, a to przekłada się na zmniejszenie efektywności gospodarowania. Po pierwsze, istnienie silnych podziałów zmniejsza poziom wzajemnego zaufania w gospodarce, co ogranicza efektywność wymiany przez zwiększenie kosztów transakcyjnych. Po drugie, wzajemna wrogość występująca między silnie spolaryzowanymi grupami prowadzi do zastąpienia mechanizmów kooperacji społecznej mechanizmami konkurencyjnymi, które są bardziej kosztowne i mniej efektywne. Kraje o niskim kapitale społecznym mają większą szansę utknąć w pułapce średniego rozwoju.

Megatrendy 2050 to wspólny projekt Polskiego Towarzystwa Studiów nad Przyszłością oraz firmy 4CF. Zachęcamy do lektury pozostałych części cyklu!