Starzenie się społeczeństw rodzi szereg wyzwań dla państw nim dotkniętych. Przede wszystkim, stwarza ryzyko niedoboru siły roboczej w gospodarce i związanego z nim spadku produkcji, co w konsekwencji przełoży się na recesję i ubożenie społeczeństwa.

  • Chociaż ludności świata wciąż przybywa, globalna populacja starzeje się.

  • Jeśli aktualne trendy się utrzymają, wskaźniki obciążenia demograficznego w krajach rozwiniętych wciąż będą rosnąć.

  • Megatrendu starzenia się społeczeństw nie da się po prostu „odwrócić”. Państwa muszą nauczyć się radzić sobie z jego konsekwencjami.

  • Proces starzenia społeczeństwa rodzi szereg wyzwań dla państw nim dotkniętych: dotyczą one siły roboczej, systemów emerytalnych, edukacji oraz ochrony zdrowia.

  • „Jedną z głównych obaw związanych z tą strukturą populacji jest to, że oczekuje się, że mniejsza i starsza populacja będzie mniej produktywna. To założenie pomija fakt, że niektóre determinanty produktywności wśród osób starszych, takie jak poziom edukacji i stan zdrowia, nie pozostaną stałe, ale będą się zmieniać w czasie”.

OPIS MEGATRENDU

Chociaż ludności świata wciąż przybywa, globalna populacja starzeje się. Za dodatni wzrost demograficzny odpowiadają głównie kraje rozwijające się, jednak nawet w ich przypadku mediana wieku będzie wzrastać.

Jak pisaliśmy w opisie megatrendu dotyczącego wzrostu populacji świata, opublikowanym na tych stronach:

„Do roku 2100 populacja świata osiągnie poziom 10,9 miliarda i [jej] przyrost wyhamuje. […] globalna mediana wieku ludności wzrośnie do 42 lat (w Polsce ten poziom osiągamy obecnie; w Europie obecnie 43,1). Dziś mediana na świecie wynosi 31 lat, w roku 1950 wynosiła 24. Prognozuje się, że począwszy od roku 2073, na świecie będzie więcej osób w wieku 65+ niż dzieci poniżej 15. roku życia. Do wzrostu mediany wieku ludności przyczyni się wydłużone przeciętne trwanie życia oraz niski współczynnik urodzeń”.

Historia – starzenie się społeczeństw to nowy temat

Co interesujące, jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku temat starzenia się społeczeństw nie istniał w debacie publicznej – jest to bowiem zjawisko historycznie niespotykane. W związku z poprawiającymi się warunkami życia i standardami opieki medycznej, starsze pokolenia już nie wymierają, zastępowane (z naddatkiem) przez kolejne, nowe kohorty wiekowe. Mówiąc obrazowo: w związku z malejącą dzietnością, starsze grupy pozostają, ich liczebność relatywnie rośnie, niebilansowana liczbą młodych. By dosłownie „zobaczyć” to zjawisko, należy spojrzeć na rozkłady grup wiekowych w populacji poszczególnych państw czy kontynentów z podziałem na płeć. Są to tak zwane „piramidy populacji”, które – zwłaszcza w krajach rozwiniętych – przestają być piramidami, a zmieniają się w kształt latawców (to Japonia dziś – Polska już w 2050 roku).

Polityka społeczna nie odwróci trendu

Choć świadomość problemu wśród decydentów i opinii publicznej w ostatnich dekadach zdecydowanie wzrosła i skutkuje próbami formułowania odpowiedzi za pomocą instrumentów polityki społecznej, wydaje się, że wobec tak mocnej tendencji, niewiele można zrobić. Dysproporcji w liczebności grup wiekowych nie da się łatwo nadrobić, nawet gdyby w prosty sposób można było zachęcić potencjalnych czy obecnych rodziców do posiadania większej liczby dzieci, podnosząc tym samym dzietność. Dodatkowe czynniki wpływające na styl oraz warunki życia – głównie w miastach, gdzie skupia się ludność – sprawiają, że polityczne bodźce mające skłaniać obywateli do zakładania rodzin oraz posiadania dzieci, nie są skuteczne.

Megatrendu starzenia się społeczeństw w społeczeństwach krajów rozwiniętych nie da się po prostu „odwrócić”. Społeczeństwa muszą nauczyć się żyć z tym problemem, radząc sobie z jego – bardzo istotnymi dla kondycji i konkurencyjności państwa – konsekwencjami.

DANE POKAZUJĄCE MEGATREND

starzejące się społeczeństwo

Starość może być okresem dynamicznej aktywności lub uspokojenia.

Niska dzietność i wysoka oczekiwana długość życia

Podczas, gdy w 2017 roku średni globalny współczynnik dzietności był równy 2,4 dziecka na kobietę, wartość ta dla krajów o najniższym dochodzie wyniosła aż 4,7. Kraje najwyżej rozwinięte odnotowały w tym czasie dzietność na poziomie zaledwie 1,7 dziecka na kobietę, przy czym dla Unii Europejskiej było to jeszcze mniej, bo 1,66. Ponieważ jest to wartość poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, populacja tych krajów maleje, a struktura demograficzna ulega zmianie na korzyść osób starszych.

Temu drugiemu zjawisku sprzyja dodatkowo relatywnie wysoka oczekiwana długość życia w krajach najwyżej rozwiniętych. W 2017 roku dla przeciętnego mieszkańca planety wynosiła ona 72 lata. Przy czym, w przypadku krajów najbiedniejszych było to zaledwie 63 lata, a w krajach najbogatszych oraz w UE – 81 lat.

Wskaźnik obciążenia demograficznego nieustannie rośnie

W efekcie, podczas gdy w 2018 roku wskaźnik osób w wieku poprodukcyjnym do osób w wieku produkcyjnym wyniósł na świecie 13,7 procent, dla krajów rozwiniętych jego wartość była istotnie wyższa. Średnia dla dwudziestu największych gospodarek osiągnęła poziom 21,1 proc., dla krajów OECD – 26,3 procent, a dla państw UE 31,1 procent.

Jeśli aktualne trendy się utrzymają, wskaźniki obciążenia demograficznego w krajach rozwiniętych wciąż będą rosnąć. Spodziewane jest, że w 2050 roku wyniosą one dla 20 największych gospodarek świata, krajów OECD oraz państw UE odpowiednio: 43,5 procent, 44,3 procent oraz 53,2 procent.

ZNACZENIE MEGATRENDU

Przede wszystkim zdrowie, potem praca…

Proces starzenia społeczeństwa rodzi szereg wyzwań dla państw nim dotkniętych. Przede wszystkim, stwarza ryzyko niedoboru siły roboczej w gospodarce i związanego z nim spadku produkcji, co w konsekwencji przełoży się na recesję i ubożenie społeczeństwa.

Ponadto, starzejące się populacje generują rosnące koszty opieki zdrowotnej, a także opieki długoterminowej nad osobami niesamodzielnymi. Te drugie związane są ze zwiększającym się zapotrzebowaniem na wsparcie instytucjonalne w warunkach mniej licznego potomstwa mogącego sprawować opiekę nad seniorami.

W końcu, wysoki poziom obciążenia osobami starszymi to duże zagrożenie dla stabilności systemów emerytalnych, w tym w szczególności systemów o charakterze repartycyjnym, w których emerytury wypłacane są z bieżących składek osób pracujących (tak jak w Polsce).

starzejące się społeczeństwo

Harmonijna współpraca między pokoleniami zależeć może od dobrobytu wszystkich pokoleń, a jego utrzymanie stoi pod znakiem zapytania.

Wzrost demograficzny to dobry pomysł – ale w których regionach świata?

Istotne wyzwanie w kontekście starzejącego się społeczeństwa stanowi również niekorzystny megatrend wzrostu demograficznego w skali globalnej. Skuteczne programy prodemograficzne będą powodować jego wzmocnienie i nasilenie związanych z nim negatywnych skutków, o których pisaliśmy oddzielnie, w opisie tego megatrendu. Od dystrybucji ludności na świecie (gdzie będzie jej mało, gdzie dużo – i jaka będzie jej struktura demograficzna) zależy między innymi stabilność sytuacji międzynarodowej.

Czy Europę uratują automatyzacja pracy i migranci?

Rozwiązaniami, które dają nadzieję na uniknięcie negatywnych następstw procesów starzenia społeczeństw krajów rozwiniętych są między innymi:

  • postęp technologiczny i automatyzacja pracy,
  • migracja ludności z krajów rozwijających się (sprzyjająca „odmładzaniu siły roboczej”),
  • postęp w zakresie medycyny, zwiększający średnią długość życia w zdrowiu i sprzyjający wydłużeniu okresu aktywności zawodowej.

Jak stwierdzają analitycy tygodnika „The Economist”, obecne warunki w miastach krajów rozwiniętych nie sprzyjają dużym rodzinom, a kobiety z trudem łączą obowiązki zawodowe i rodzinne. Kompromisem jest posiadanie jednego dziecka. Stąd istotne jest rozwijanie systemu opieki nad najmłodszymi i wspierania rodziców w ich obowiązkach.

POLSKA WOBEC MEGATRENDU

Trend starzejącego się społeczeństwa w Polsce jest wyjątkowo wyraźny.

Współczynnik dzietności dla kraju był w 2017 roku niższy niż średnia unijna i wyniósł zaledwie 1,4 dziecka na kobietę, zaś wskaźnik osób w wieku poprodukcyjnym do osób w wieku produkcyjnym w 2018 roku był równy 25,6 procent. Jeśli utrzymają się aktualne trendy, w 2050 roku wskaźnik ten osiągnąć ma poziom aż 56,3 procent.

Wedle danych administracji, „w większości polskich regionów wzrasta współczynnik obciążenia demograficznego dla osób starszych […]. We wszystkich regionach odnotowuje się wzrost ludności w wieku 55–64 […]. Zasadniczo jest to grupa osób przechodzących na emeryturę”.

Starzenie społeczeństwa rodzi dla Polski szczególne wyzwania

Gospodarka polska charakteryzuje się stosunkowo niskim poziomem innowacyjności, a swoją konkurencyjność w Europie opiera na względnie niskich kosztach pracy. Dlatego, jeśli w porę nie przestawi się na nowe tory, proponując nowe strategie modernizacji, malejące zasoby siły roboczej mogą odbić się na jej kondycji szczególnie mocno.

Na niekorzyść kraju działać będzie też niewydolny system ochrony zdrowia oraz niewielkie instytucjonalne wsparcie w opiece nad osobami starszymi. Bez poprawy dostępu do ochrony zdrowia, która stawiałaby na profilaktykę i utrzymywanie obywateli w dobrej kondycji do późnych lat, system emerytalny oraz system opieki nad seniorami okaże się niewydolny.

Reformy, nie transfery

Polska stanie też zapewne przed wyzwaniem gruntownej reformy systemu emerytalnego lub przed koniecznością zapewnienia kolejnych transferów bądź pomocy socjalnej dla osób na emeryturze, aby zapobiec powstawaniu obszarów skrajnego ubóstwa wśród osób starszych. Będzie to jednak działanie doraźne, stanowiące poważne i z czasem rosnące obciążenie dla budżetu – nie zaś rozwiązanie systemowe, które mogłoby obniżyć koszty i kompleksowo zaadresować problemy demograficzne.

Wobec osób młodych szczególnie ważne jest zapewnienie im kompetencji przyszłości, niezbędnych na rynku pracy w kolejnych dekadach. Rozwijanie umiejętności i poprawa jakości wykształcenia, a także wspieranie ich integracji na rynku pracy – by zapewnić podstawę do rozwoju silnej, odpornej na wyzwania gospodarki. Niezbędne wydaje się także wzmocnienie przekonania w młodszych pokoleniach, że warto ponosić trud dodatkowych lat pracy oraz perspektywy niskich emerytur. Przekonanie o efektywnym systemie kształcenia, który dostarcza odpowiednich kompetencji oraz zapewnia poczucie bezpieczeństwa na rynku pracy, bez wątpienia poprawiłby nastroje społeczne.

MOŻLIWE ZMIANY TRENDU

Nawet megatrendy nie są absolutnie zdeterminowane i mogą podlegać zmianom. O to, co może przyspieszyć lub wyhamować proces starzenia społeczeństw, zapytaliśmy polską foresighterkę z firmy 4CF, dyrektorkę Foresight Europe Network, dr Annę Sacio-Szymańską.

Czy sam wzrost dzietności, bez przeprowadzenia głębszych reform systemowych, jest odpowiedzią na konsekwencje starzejącego się społeczeństwa w Polsce? Jakie działania powinni podjąć rządzący, by państwo lepiej radziło sobie w warunkach postępującego starzenia się społeczeństwa?

Istnieją dwa główne powody starzenia się naszych społeczeństw – rodzi się mniej dzieci, a ludzie żyją dłużej. Co to oznacza dla rządzących?

Aby zrozumieć przewidywane wyzwania, a także możliwości zmian demograficznych, należy pamiętać, że wynikają one jedynie ze zmiany struktury wiekowej populacji. Do 2047 r. po raz pierwszy w historii ludzkości będzie więcej osób dorosłych w wieku powyżej 60 lat niż dzieci do 16 lat. Jedną z głównych obaw związanych z tą strukturą populacji jest to, że oczekuje się, że mniejsza i starsza populacja będzie mniej produktywna.

Zbyt często decydenci, planiści i osoby zajmujące się rozwojem zakładają, że życie toczy się na trzech etapach: dzieciństwo (zależność); dorosłość (produktywność); późniejsze życie (zależność). To uproszczone rozumienie pomija ogromną różnorodność działalności gospodarczej, zawodowej i interakcji społecznych na wszystkich etapach życia. Na głębszym poziomie zmusza nas to do ponownego rozważenia podstawowych założeń dotyczących tego, co to znaczy być produktywnym w społeczeństwie i jaka jest rola osób starszych. Mówiąc najprościej, rządzący powinni zadać sobie pytanie: czy nasze rozumienie rozwoju obejmuje osoby starsze?

W kontekście tych rozważań, tylko częściowo konsekwencje, które przynosi Polsce starzenie się społeczeństwa mogą być równoważone przez polityki zachęcające do większej imigracji, wyższej dzietności lub szybszego wzrostu wydajności pracy. Jednak, aby te wszystkie zmiany pomogły, muszą iść w parze z próbami lepszej mobilizacji dostępnych rezerw siły roboczej, aby utrzymać wzrost gospodarczy.

Ogólne pytanie o to, jakie działania powinni podjąć rządzący staje się wobec tego poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie o to, jakie rozwiązania technologiczne, infrastrukturalne, dot. polityki zatrudnienia czy zdrowotnej umożliwią seniorom kontynuowanie aktywnej działalności zawodowej, edukacyjnej, kulturalnej i społecznej?

Osoby starsze to opiekunowie, nauczyciele, rolnicy, sportowcy, pracownicy sfery handlu, robotnicy, profesjonaliści i laureaci Nagrody Nobla. Osoby starsze również mogą być wątłego zdrowia i cierpieć na przewlekłą chorobę, demencję lub niepełnosprawność. Zastanówmy się wobec tego nad jednym aspektem pożądanych zmian, który to dotyczy systemu ochrony zdrowia.

Starzenie się społeczeństwa sprawia, że koszty opieki zdrowotnej i opieki długoterminowej będą rosnąć. Oczywiście starzenie się będzie tylko jednym z czynników wzrostu kosztów zdrowotnych. Pewną rolę odegrają również kosztowne nowe technologie medyczne i rozprzestrzenianie się chorób cywilizacyjnych. Jednak wyzwania, jakie stoją przed rządzącymi wykraczają poza finansowanie – systemy opieki zdrowotnej będą musiały zostać ponownie przemyślane, aby lepiej zaspokajały potrzeby starzejącej się populacji, skupiając się bardziej na leczeniu chorób przewlekłych niż nagłych przypadków medycznych. Obecny model świadczenia opieki zdrowotnej nie nadąża za zmieniającą się potrzebami zdrowotnymi ludności i zagrożeniami epidemiologicznymi. Organizacja i zarządzanie procesami w systemie ochrony zdrowia w dużej mierze koncentruje się na budowie nowych szpitali, zakupie drogiego nowego sprzętu i modernizacji struktur świadczenia usług doraźnych. Jednak starzenie się populacji wymaga innego podejścia, obejmującego przejście od opieki epizodycznej i szpitalnej do leczenia chorób przewlekłych, zapewnienie ciągłości opieki w różnych placówkach oferujących świadczenia zdrowotne oraz zwiększenie roli i znaczenia lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Omówienie możliwych reform systemowych dot. pozostałych obszarów polskiej gospodarki przekracza możliwości tego artykułu, dlatego wszystkie osoby zainteresowane tematem dobrych praktyk w tym zakresie odsyłam do opublikowanego w 2017 r. raportu „Age Readiness and Competitiveness (ARC)”, w którym zidentyfikowano szereg innowacyjnych programów wdrożonych przez rządy kanadyjski, chiński, japoński, izraelski, brazylijski, turecki. Programy adresowały wyzwania starzejącego się społeczeństwa promując m. in. wolontariat i przedsiębiorczość, uczenie się przez całe życie w zakresie umiejętności finansowych i technologicznych, wsparcie dla opiekunów i budowanie społeczności międzypokoleniowej.

Jakie zjawiska mogą pogłębić trend starzenia się społeczeństw i wzmocnić jego negatywne konsekwencje?

Istotnym negatywnym skutkiem przemian demograficznych jest destabilizacja państwowego systemu emerytalnego. Zmienia się struktura wiekowa: rośnie udział osób starszych w populacji, a tym samym liczba potencjalnych beneficjentów systemu emerytalnego, której towarzyszy spadek liczby płacących składki. Wraz z wydłużaniem przeciętnego dalszego trwania życia rośnie też przeciętny okres pobierania emerytury.

Oba wymienione czynniki zwiększają obciążenie systemowe, dlatego wiele krajów zareagowało na starzenie się populacji podwyższeniem ustawowego wieku emerytalnego. Warto jednak zaznaczyć, że wydłużenie wieku emerytalnego przesunie jedynie w czasie wypłatę emerytur, gdyż te same osoby, przechodząc później na emeryturę, będą miały równocześnie zgromadzony wyższy kapitał emerytalny. W efekcie w początkowym okresie nastąpi poprawa salda FUS, ale z czasem będzie się ono pogarszało i w 2060 roku deficyt FUS będzie wyższy niż w przypadku, gdyby wiek emerytalny nie został podwyższony.

Wobec tego wydaje się mało prawdopodobne, by dobry system opieki zdrowotnej i instytucjonalnej, postęp medycyny w połączeniu z automatyzacją pracy wystarczył, by uniknąć konieczności reformowania niewydolnego systemu emerytalnego.

Zmiany demograficzne wręcz wymuszają zmiany w adekwatności systemów emerytalnych w celu utrzymania ich stabilności. Adekwatność można rozważać z punktu widzenia jednostki. Adekwatność to zabezpieczenie przed ubóstwem, utrzymanie porównywalnego standardu życia oraz utrzymanie solidarności międzypokoleniowej, która wiąże standard życia emerytów i pokolenia pracujących. Stabilność należy rozważać z punktu widzenia finansów publicznych. Nieadekwatny system emerytalny zwiększy wydatki na walkę z ubóstwem, zaś zbyt hojny sprawi, że system nie będzie stabilny. Jak widać, są to dwie strony tej samej monety.

W Polsce przeprowadzono jedną z najbardziej radykalnych reform, w efekcie, pomimo znacznej presji emerytalnej, udział wydatków emerytalnych w PKB zmaleje w 2060 roku w porównaniu do poziomu z 2010 roku. Stanie się to jednak kosztem adekwatności. Według prognoz w 2060 roku jedynie w Słowenii (spośród krajów UE) adekwatność systemu będzie niższa niż w Polsce. Co więcej uwzględnienie emerytur wypłacanych ze środków zgromadzonych w OFE w niewielkim stopniu zwiększy projekcję stosunku średniej emerytury do średniej płacy w 2060 roku (z 19% do 22%).

Wobec tego w jakim kierunku może przebiegać zmiana funkcjonowania systemów emerytalnych w starzejącym się społeczeństwie? Odpowiedzi możemy szukać na rynkach kapitałowych. Skoro pierwszy filar staje się w coraz większym stopniu zabezpieczeniem przed ubóstwem, zapewnienie odpowiednich dochodów emerytalnych w przyszłości pozostaje zadaniem drugiego i trzeciego filaru.

Skoro rynki kapitałowe istnieją po to, by służyć społeczeństwu, a nie na odwrót, rządzący powinni poszukać odpowiedzi na pytanie w jaki sposób można lepiej zarządzać zmieniającą się demografią korzystając z dostępu do rynków kapitałowych.

Odpowiedzią jest edukacja w zakresie rynków kapitałowych, zmiany legislacyjne i zmiany kulturowe. Bez przeszkolenia prywatnego inwestora w zakresie znajomości rynków kapitałowych, PPP nie osiągną wymaganego zasięgu i poziomu akceptacji. Ta edukacja musi odbywać się w środowisku prawnym i kulturowym, w którym rynki kapitałowe nie są demonizowane przez rządy.

Brak kultury kapitału ryzyka występuje w całej Europie i jest poważną przeszkodą w czerpaniu korzyści z rosnących cen ryzykownych aktywów. W Niemczech tylko 13,8% populacji inwestuje bezpośrednio lub pośrednio w notowane udziałowe papiery wartościowe, w porównaniu z około 50% w USA. Z tego powodu Komisja Europejska i inne organy UE w coraz większym stopniu podejmują się zadania regulacji i stymulowania wykorzystania filarów II i III. Wiarygodnym źródłem informacji w tym obszarze jest Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA) zajmujący się m.in. rozwojem jednolitego rynku UE dla osobistych produktów emerytalnych. Natomiast impulsem do zmian będzie wejście w życie 14 sierpnia br Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1238 w sprawie ogólnoeuropejskiego indywidualnego produktu emerytalnego (OIPE).

Podsumowując, działaniom na rzecz zwiększenia aktywności zawodowej osób starszych, powinna towarzyszyć reforma systemów emerytalnych i działania edukacyjne w kierunku stymulowania wykorzystania filarów II i III; gdyż przy niskiej aktywności zawodowej i przy niewydolnym systemie emerytalnym samo podniesienie wieku emerytalnego może okazać się mało skuteczne w łagodzeniu skutków przemian demograficznych.

Czy dłuższe pozostawanie na rynku pracy, możliwe dzięki dobremu zdrowiu w późniejszym wieku, mogłoby wystarczająco złagodzić negatywne dla państwa skutki megatrendu?

Jeśli funkcja społeczna i ekonomiczna pracy ludzi pozostałaby mniej więcej niezmieniona przez najbliższe dekady, wtedy dłuższa praca powinna przekładać się na wyższe wpływy do systemu ubezpieczeń społecznych. Megatrend automatyzacji i robotyzacji zdaje się jednak podważać taką hipotezę.

Czy możemy sprawić, że dodatkowe miliony seniorów będą „neutralne” dla systemu? (poprzez utrzymywanie ich w dobrym zdrowiu, by mogli pracować, a dzięki technologiom dłużej byli niezależni od opieki osób trzecich?)

„Starzejące się populacje stanowią zagrożenie dla trwałości współczesnych społeczeństw”. To dominujący sposób myślenia w dyskusji politycznej, publicznej i naukowej, który ostrzega nas przed konsekwencjami zmian demograficznych. Odnosi się do obawy, że potrzeby coraz większej liczby osób starszych muszą być zaspokajane przez coraz mniejszą liczbę młodszych członków naszych społeczeństw. Ostrzeżenia te należy traktować poważnie. Zmiany w strukturze wieku przyniosą poważne wyzwania dla finansów publicznych i konieczności dostosowania bieżącej polityki społecznej, w szczególności w krajach o rozbudowanych programach pomocy społecznej dla osób starszych. Jednak przyszłość demograficzna może nie wyglądać tak ponuro, jak nam się ogólnie wydaje.

Aby zrozumieć przewidywane wyzwania, a także możliwości zmian demograficznych, należy pamiętać, że wynikają one jedynie ze zmiany struktury wiekowej populacji. Jedną z głównych obaw związanych z tą strukturą populacji jest to, że oczekuje się, że mniejsza i starsza populacja będzie mniej produktywna. (Dla jasności przekazu celowo pomijam w tym momencie kwestię kontrolowanej migracji siły roboczej w celu zrekompensowania malejącej lokalnej podaży osób aktywnych zawodowo i w ten sposób odciążenia systemu). To założenie pomija fakt, że niektóre determinanty produktywności wśród osób starszych, takie jak poziom edukacji i stan zdrowia, nie pozostaną stałe, ale będą się zmieniać w czasie.

Po 2050 r. co trzecia osoba w odpowiednich grupach wiekowych (w tym w wieku powyżej 50 lat) będzie miała wykształcenie wyższe. Tym zmianom poziomu wykształcenia będzie towarzyszyć poprawa stanu zdrowia jednostki. Dzięki nowym formom leczenia coraz więcej osób starszych będzie nadal prowadzić aktywne życie aż do lat 70-tych i później. Innowacje w innych obszarach, w tym w transporcie, również przyczynią się w pewnym stopniu do zapewnienia, że starzenie się społeczeństwa będzie nie tylko wyzwaniem, ale także szansą. Obawy przed utratą produktywności mogą więc zostać częściowo zaabsorbowane przez poprawę stanu zdrowia i poziomu edukacji starszych członków społeczeństwa.

Mniejsza i starsza populacja może nie tylko być bardziej produktywna niż się powszechnie sądzi, ale nawet może w przyszłości powodować mniejsze zanieczyszczenie środowiska. Kiedy obserwujemy indywidualne wzorce konsumpcji i ich konsekwencje ekologiczne, zauważamy, że w ciągu życia młodsze osoby podróżują i konsumują więcej, a tym samym powodują wyższą emisję CO2 niż osoby w wieku emerytalnym. Oznacza to, że jeśli dzisiejsze zachowania konsumpcyjne utrzymają się, starsze i mniejsze populacje mogą przyczynić się do znacznej redukcji CO2.

Oprócz wyzwań i szans na poziomie ogólnospołecznym, zmiany demograficzne z pewnością wpłyną na nasze życie indywidualne i relacje rodzinne. Przeciętnie będziemy dłużej żyć w dobrym zdrowiu i później będziemy potrzebować opieki, ale w naszych rodzinach będzie mniej młodszych osób, które będą wspierać starszych rodziców lub innych krewnych. Z drugiej strony możemy założyć, że bogactwem, które osoby starsze przekażą następnemu pokoleniu, będzie trzeba dzielić się z mniejszą liczbą rodzeństwa, a zatem młodsi członkowie rodziny mogą być w sytuacji finansowej, która umożliwi im zapewnienie płatnej opieki. Nie wiemy też, czy do tego czasu nie powstaną zupełnie nowe modele, jak „Kan Garim” wdrażany w Izraelu, który w zamian za kilka godzin opieki nad osobą starszą, oferuje studentom dopłatę do czynszu najmu oraz dodatkowe stypendium. Program powstał dzięki współpracy Ministerstwa Mieszkalnictwa; Ministerstwa Równości Społecznej oraz uniwersytetów i organizacji studenckich.

Podsumowując, starzenie się społeczeństw jest faktem rozwojowym. Wszyscy mamy niekwestionowane predyspozycje do zostania innowatorami w dziedzinie starzenia się.
Wyzwaniem dla nas wszystkich jest wykorzystanie informacji, badań i wiedzy, jaką posiadamy na temat dobrego życia i starzenia się, do tworzenia polityk i programów publicznych, które pomogą nam i naszym bliskim żyć dobrze każdego dnia wraz z upływem lat.